Skandynawski SAS, Alitalia i Air Berlin - te trzy linie lotnicze nie mają przed sobą przyszłości, zdaniem prezesa Ryanaira, Michaela O'Leary. - Albo ich działalność zostanie ograniczona do marginalnej, albo też zostaną przejęte przez innego przewoźnika — powiedział O'Leary podczas konferencji w Dublinie. Jego zdaniem cała wojna o rynek europejski wybuchnie na rynku połączeń krótko- i średniodystansowych. Ostre cięcie czekają-, oprócz wcześniej wymienionych przewoźników, także grecki Olympic Airways (przejęty przez również grecki Aegean), portugalski TAP, Iberię, która razem z Brtish Airways należy do grupy IAG oraz irlandzkiego rywala Ryanaira — Aer Lingus. Ciekawe, że w tym kontekście Michael O'Leary nie wymienił polskiego LOT-u, któremu przy każdej nadającej się okazji chętnie „przykłada", ale ostatnio jednak wyhamował z krytyką. Inny obiekt częstych ataków, to Aer Lingus, który O'Leary wielokrotnie chciał przejąć, ale nie pozwoliły na to ani władz...