![]() |
| F-35A Lightning II Husarz |
Jak wygląda dom dla polskich F-35? Dostęp do obiektów, budowanych pod okiem USA, mają tylko nieliczni. Dziennikarz „Polski Zbrojnej” jako jedyny przedstawiciel mediów miał okazję wejść na teren nowoczesnej strefy w 32 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku i dowiedzieć się, jak powstawała. Inwestycja objęła m.in. gigantyczny hangar i pilnie strzeżone centrum operacyjne. Już za kilka miesięcy do Polski przylecą pierwsze F-35A Lightning II Husarz , które teraz służą do szkolenia polskich pilotów w USA. Mają wylądować w 32 Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku (2 Skrzydło Lotnictwa Taktycznego) w maju 2026 roku. Do 2029 roku Siły Powietrzne RP będą dysponować 32 samolotami piątej generacji, dyslokowanymi w Łasku i Świdwinie (21 BLT, 1 SLT). Od dawna było wiadomo, że to żołnierze 32 BLT będą pionierami w kwestii eksploatowania polskich F-35. Poza oficjalnymi komunikatami dotyczącymi szkolenia pilotów i techników w Stanach Zjednoczonych niewiele jednak mówiło się o przygotowaniach wojskowej bazy pod Łodzią. Co nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę znaczenie całego przedsięwzięcia i związane z nim zagrożenia.Budowa nowej strefy dla F-35 w bazie w Łasku znajdowała się przez to pod stałym, ścisłym nadzorem. Mowa o ogromnym przedsięwzięciu obejmującym dziesięć zadań inwestycyjnych realizowanych na terenie, który wcześniej był porośnięty lasem. Obecnie znajduje się tam już nowoczesna strefa w pełni gotowa do przyjęcia i eksploatowania 16 samolotów F-35, obsługi statków powietrznych, szkolenia pilotów i żołnierzy SIL-u (służba inżynieryjno-lotnicza). Dostęp do strefy przeznaczonej dla F-35 podlega dodatkowym obostrzeniom – swobodnego wstępu nie będzie tam miała większa część żołnierzy służących w Łasku. Nikt bez upoważnienia nie może się zbliżyć do nowych obiektów. Wysoki wał wzdłuż płotu jednostki chroni strefę F-35 przed ciekawskimi spojrzeniami oraz nieupoważnionymi próbami fotografowania. W przyszłości tylko nieliczni będą mogli się przekonać na własne oczy, że polskie wojsko posiada bodaj najnowocześniejszą bazę myśliwców piątej generacji w Europie. Rozbudowa bazy formalnie rozpoczęła się w 2022 roku od złożenia pierwszych wniosków inwestycyjnych. Właściwa budowa obiektów trwała około dwóch lat i zakończyła się przed planowanym terminem, w listopadzie 2025 roku.Szczegóły powstawania nowych obiektów dla F-35 – ze względu na charakter projektu – są utrzymywane w tajemnicy, ale o ogromnej skali całego przedsięwzięcia świadczy to, że przy budowie jednego z nich pracowało około 5 tys. osób. Mowa o budynku, który będzie „sercem” i „mózgiem” całej strefy F-35. Obiekt jest tak ściśle chroniony, że większość pracowników bazy nie ma wstępu do niektórych pomieszczeń.Budowa tego i innych obiektów wymagała szczegółowej weryfikacji zaangażowanych w nią osób – pracownicy budowlani nieposiadający odpowiedniego dostępu do informacji niejawnych wykonywali swoje zadania w asyście żołnierzy. Wojskowi dbali, żeby wszystko przebiegało zgodnie z planem, i zwracali uwagę na każdy szczegół.W zamkniętej strefie F-35 znajduje się również m.in. hangar obsługi technicznej (HOT), w którym można serwisować kilka maszyn jednocześnie. To supernowoczesny budynek wielkopowierzchniowy z prawdopodobnie największą (około 120 m szerokości) bramą w Europie, której nie ograniczają żadne filary.Choć 32 BLT formalnie nie była stroną w kontekście budowy obiektów (całą inwestycją zarządzał 12 Terenowy Oddział Lotniskowy w Warszawie), to żołnierze i pracownicy bazy w Łasku aktywnie uczestniczyli w projektowaniu nowej infrastruktury i tworzeniu wymagań techniczno-organizacyjnych związanych z przyjęciem nowych samolotów.Zanim żołnierze 32 BLT będą mogli wykorzystywać nowe obiekty i infrastrukturę lotniskową, komisja z USA będzie musiała wszystko sprawdzić i zatwierdzić.Osoby zaangażowane w program F-35 nie chcą mówić o konkretach, ale oczywistą zaletą polskiej inwestycji jest to, że w Łasku powstała osobna i niezależna strefa budowana całkowicie od zera. Nie ma tutaj mowy o modyfikowaniu starej infrastruktury na potrzeby nowych myśliwców. Szef sekcji szkolenia służby inżynieryjno-lotniczej chwali, że wyposażenie HOT-u jest rewelacyjne.Polscy technicy, mający w przyszłości obsługiwać F-35, odbywają teraz szkolenia w Stanach Zjednoczonych. Część z nich już wróciła do kraju, kolejni szykują się do wyjazdu. Szef sekcji szkolenia SIL-u w 32 BLT zaznacza, że znakomita większość z nich ma doświadczenie w pracy przy F-16 i bez większych problemów radzi sobie z przejściem na nową platformę. Transformacja bazy to ogromne przedsięwzięcie, które przekłada się na zwiększenie miejsc pracy. Przedstawiciele 32 BLT nie kryją zadowolenia z roli, którą przyszło im odegrać w kontekście modernizacji sił powietrznych RP. Dzięki Husarzowi jednostka w Łasku z czasem osiągnie nowe zdolności operacyjne, a jednocześnie stanie się swego rodzaju bazą edukacyjną w zakresie F-35, z której będzie korzystał nie tylko personel 32 BLT.Wdrażanie F-35 do Sił Powietrznych RP to liczne wyzwania, przed którymi polskie wojsko stanie po raz pierwszy. Mowa m.in. o integracji operacyjnej dwóch skrzydeł lotnictwa taktycznego, które będą korzystały z F-35 (F-16 są tylko w 2 SLT), czy o integracji platform czwartej i piątej generacji. Część z tych wyzwań jest i będzie podejmowana na wyższych szczeblach dowodzenia, ale 32 BLT już teraz czuje ogromną odpowiedzialność za ten proces jako współautor piszący nowy rozdział w historii polskich sił powietrznych. Budowanie strefy F-35 w Łasku całkowicie od zera było działaniem bezprecedensowym nie tylko w skali Sił Zbrojnych RP. Sukces jest niebywały i doceniany przez zagraniczne delegacje, ale 32 BLT nie spoczywa na laurach. A to dopiero początek. Wszyscy oczekujemy na dalszy ciąg historii Husarza. (Jakub Zagalski, Magdalena Kowalska-Sendek)

Komentarze
Prześlij komentarz