SuperJet 100 to konstrukcja, która była oczkiem w głowie Władimira Putina

Niedzielna katastrofa samolotu SuperJet 100 na moskiewskim lotnisku Szeremietiewo może zachwiać rosyjskim przemysłem lotniczym. Producent maszyny był oczkiem w głowie Władimira Putina. Katastrofa samolotu Suchoj Superjet 100 rosyjskich linii lotniczych Aeroflot, w której zginęło 41 z 78 osób znajdujących się na pokładzie, może okazać się tragedią nie tylko dla rodzin ofiar, ale także dla samej firmy Suchoj. To już kolejny przypadek, w którym maszyna tego producenta miała problemy podczas lądowania. Jak podaje firma, samolot został wyprodukowany w sierpniu 2017 roku, a ostatni przegląd przeszedł w kwietni br. Suchoj, firma, która może pochwalić się patronatem Władimira Putina, miała być konkurentem największych potęg rynku lotniczego. To pierwszy całkowicie nowy samolot zbudowany po upadku ZSRR. Wszystkie poprzednie korzystały z podzespołów lub myśli technologicznej poprzedniej epoki. Konstrukcja SuperJet 100, czyli wąskokadłubowy samolot o rozpiętości skrzydeł niemal 28 metrów, miał konkurować z konstrukcjami Airbusa A220 i Boeinga Embraer E-Jet. Ta druga firma uczestniczyła nawet w procesie konsultacji. SuperJet 100 jest samolotem składanym z części wielu zewnętrznych producentów. Podzespoły do rosyjskiej maszyny dostarczają między innymi firmy Thales czy Liebherr. Silniki do maszyny produkowane są przez firmę PowerJet w ramach współpracy francusko-rosyjskiej. Mimo ambitnych planów, poza Aeroflotem wyłącznie irlandzkie linie lotnicze CityJet postanowiły wcielić maszyny do swojej floty. Nadzieją rosyjskiej firmy był list intencyjny podpisany ze słoweńskim przewoźnikiem Adria Airways na dostarczenie 15 maszyn SuperJet 100. Miesiąc temu firma poinformowała jednak o zerwaniu rozmów i odstąpieniu od umowy. Samoloty rosyjskiego producenta mają problemy od samego początku. Do pierwszej katastrofy doszło jeszcze podczas lotów pokazowych maszyny w 2012 roku. Kolejna katastrofa, w której zginęło 45 osób, miała miejsce w Indonezji. Komisja badania wypadków lotniczych stwierdziła jednak, że przyczyną był błąd załogi, która zignorowała ostrzeżenia systemów pokładowych. Suchoj SuperJet 100 lądował także awaryjnie w 2013 roku na Islandii. Podczas lotu testowego, podczas którego załoga przeprowadzała symulację lądowania w trudnych warunkach, sprawdzany miał być scenariusz lądowania bez jednego silnika, okazało się jednak, że nie wysunęło się także podwozie. Na pokładzie samolotu przebywało tylko 5 osób, trzyosobowa załoga i dwóch ekspertów lotnictwa. Wszyscy przeżyli. Konstrukcja SuperJet 100 od listopada 2018 roku występuje już oficjalnie bez nazwy Suchoj. Firma sprzedała bowiem udziały spółce Irkut Corporation. Przyczyną były nieterminowe dostawy maszyn, które wynikały z problemów z silnikami SaM 146 montowanymi w samolocie.Źródło: wprost.pl

Komentarze

Popularne posty