Qantas zamierza kupić w tym roku samoloty do 21-godzinnego lotu na trasie z Sydney do Londynu

Australijski przewoźnik zamierza kupić w tym roku samoloty do 21-godzinnego lotu na trasie z Sydney do Londynu bez lądowania. Potrzebuje wcześniej zgody urzędu lotnictwa i pilotów na rekordowy czas pracy Wszystkie linie lotnicze na świecie chcą oferować dłuższe loty, aby konkurować z rywalami oferującymi połączenie bez przesiadki i przechwytywać dodatkowe 20 procent pieniędzy z lotów bez lądowania, najpopularniejszych wśród podróżujących służbowo.Airbus i Boeing twierdzą, że ich samoloty są gotowe, jedynymi szczegółami do uzgodnienia jest konfiguracja klas i foteli — ocenia prezes Qantasa Alan Joyce. - Ale przed rozpoczęciem sprzedaży biletów trzeba rozwiązać koszt pracy ludzi na trasie z Sydney do Londynu czy Nowego Jorku — dodał. - Nie mamy możliwości wydłużenia dziś czasu pracy, więc trzeba to negocjować i dostać na to zgodę urzędu lotnictwa. Jeśli uzasadnienie biznesowe zadziała, to do końca roku możemy złożyć zamówienie na samoloty i zacząć odbierać je od 2022 roku — powiedział szef Qantasa Reuterowi.Piloci tej linii uważają, że taki lot bez precedensu oznacza, że linia musi przeprowadzić więcej badań, rozważyć możliwość dodatkowego szkolenia, korzystać z bardziej doświadczonych pilotów i zmienić wadliwy system sporządzania raportów o zmęczeniu. Maksymalny czas pracy pilota w lotach na trasie Sydney - Londyn wyniesie około 23 godzin. Chodzi o łączny czas pracy załogi na ziemi przed startem i po wylądowaniu. Samoloty Qantasa wykonywały już 17-godzinne loty bez lądowania z Perth do Londynu z czterema pilotami na pokładzie. Australijski urząd bezpieczeństwa lotnictwa cywilnego CASA oceni proponowany czas pracy częściowo na podstawie badań zmęczenia pilotów na trasie Perth - Londyn — poinformował rzecznik tego urzędu Peter Gibson. Urząd ma kilka rozwiązań. Może odrzucić propozycję, zatwierdzić dodatkowe godziny pracy pilotów, zatwierdzić krótszy czas pracy albo zażądać nowych działań, na przykład bardziej doświadczonych załóg albo dłuższych okresów odpoczynku.Dochodzi oczywiście do zmiany technologicznej, ale fizjologiczna strona człowieka nie zmieniła się od czasu lotów braci Wright — stwierdził szef związku pilotów w Qantasie AIPA Mark Sedgwick. — Naprawdę musimy zrozumieć skutki wydajności człowieka na pokładzie podczas tych lotów super dalekiego zasięgu.Australijskie biuro bezpieczeństwa transportu ATSB opublikowało w styczniu opracowanie o zmęczeniu pilotów, w którym stwierdzono, że 60 procent pilotów na dalekich trasach odczuwało od łagodnego po dotkliwe zmęczenie w ostatnich godzinach lotów. Zasadnicza kwestia polega na tym, że pora startu długich lotów najlepsza dla podróżnych nie jest idealna, jeśli chodzi o zmniejszenie zmęczenia pilotów. — Z punktu widzenia pasażera, nocny lot po dniu pracy pozwala najlepiej dostosować się do różnicy czasu. A piloci muszą wtedy trochę popracować — stwierdził były szef od bezpieczeństwa w Qantasie Ron Bartsch. Radzenie sobie ze zmęczeniem jest poważnym problemem dla linii lotniczych, CASA nadzoruje nowe dane systemu zarządzania zmęczeniem w Qantasie. Twierdzi, że nowy system, który też uwzględnia raporty pilotów o zmęczeniu, stworzy nowe elastyczne ramy czasu pracy, a nie sztywne przepisy. CASA i AIPA sponsorują dokładne badania zmęczenia przez Monash University, który monitoruje spanie pilotów na trasie Perth - Londyn.Walczyć ze zmęczeniem można różnie: zwiększać liczbę pilotów na pokładzie, wstawić dodatkowe łóżka dla załogi, wymagać dłuższego odpoczynku przed lotem i po nim, zapewnić odwożenie do domu i skracać kolejne czasy pracy — powiedział Gibson z CASA. W Qantasie piloci, którzy są zbyt zmęczeni, muszą sporządzać raport. Ich wolny czas jest traktowany jako zwolnienie chorobowe, ale zdaniem kapitana i działacza związkowego Brada Hodsona, który latał na tej trasie, może dochodzić do ukrywania zmęczenia. — Łatwiej będzie po prostu rozchorować się, bo nie trzeba wtedy pisać o tym raportu — powiedział. Powstaje sprawa wynagradzania pilotów za czas wolny z powodu zmęczenia, bo jest to kwestia zawodowa nie podlegająca urzędowi CASA. Qantas i AIPA negocjują nową umowę dla pilotów od długich lotów, prezes linii ma nadzieję, że będzie gotowa w tym roku.Doświadczenie załóg w długich lotach będzie również częścią negocjacji tej umowy — stwierdził związkowiec Sedgwick. Dotychczas najdłuższy lot na świecie wykonał samolot Sinagapore Airlines z Singapuru do Nowego Jorku — prawie 19 godzin. Urząd lotnictwa tego kraju-miasta stwierdził, że to wymagało od linii oddelegowania dwóch kapitanów i dwóch pierwszych oficerów na zmianach po ponad 18 godzin włącznie z czasem przed startem i po starcie, aby zachowali czujność podczas lotu.Qantas mający maksymalny czas pracy 20 godzin w lotach Perth - Londyn ma też czterech pilotów, załoga może odpoczywać na kuszetkach, ale australijska linia używa jednego kapitana, jednego pierwszego oficera i dwóch drugich, mniej kosztujących pracodawcę, którzy mogą tylko pilnować samego lotu, nie wolno im samodzielnie startować ani lądować. Hodson uważa, że Qantas nie musi mieć dwóch kapitanów i dwóch pierwszych oficerów w każdym locie. Bardziej przeszkoleni drudzy oficerowie albo zastąpienie jednego drugiego oficera pierwszym, to możliwe rozwiązania. — Myślę, że kolejny wykwalifikowany pilot siedzący w fotelu przy starcie i lądowaniu znacznie poprawiłby sytuację, ale Qantasowi to się nie spodoba, bo to kosztuje — stwierdził. Prezes Joyce powiedział, że nie zapadła jeszcze decyzja o ostatecznym składzie załogi i szkoleniu. — Musimy najpierw opracować kwestie bezpieczeństwa i nasze wymogi, a dopiero potem rozmawiać z pilotami i organem nadzoru — powiedział.Źródło: rp.pl

Komentarze

Popularne posty