Boeing musi podjąć decyzję ws. budowy linii 797

 
Firma Boeing musi podjąć decyzję w sprawie budowy linii 797 - pierwszego całkowicie nowego projektu samolotu od premiery Dreamlinera 787 w 2004 r. Wprowadzenie modelu może wiązać się z kosztem nawet 15 mld dolarów - podała we wtorek agencja Bloomberga. Zarząd Boeinga ma ocenić koncepcję programu 797 do końca marca - poinformowała agencja, powołując się na anonimowych informatorów bliskich sprawie. Na razie zespół pracujący nad nowym projektem, którym zarządza były szef programu Dreamliner Mark Jenks, co miesiąc spotyka się z dyrektorem generalnym Dennisem Muilenburgiem i dyrektorem ds. finansowych Gregiem Smithem. Prace nad dopasowaniem projektu do potrzeb linii lotniczych mają trwać co najmniej od pięciu lat. Model 797 określany jest wewnętrznie jako NMA (ang. new middle-of-market airplane). Zgodnie z nazwą jest przeznaczony do obsługi ekonomicznych przelotów na średnich odległościach, np. z Chicago do Berlina czy z Nowego Jorku do Los Angeles. Według Bloomberga byłaby to nowość na rynku przelotów pasażerskich. Jednostka ma się cechować owalnym kadłubem i poświęcać nieco mniej miejsca na bagaż na rzecz większej przestrzeni dla pasażerów. Pozwoli to zaoszczędzić na ciężarze i zużyciu paliwa, co przełoży się na ok. 40-procentowe zmniejszenie kosztów podróży w porównaniu do obecnych modeli szerokokadłubowych. Samolot pomieści od 220 do 270 pasażerów w zależności od wersji. W ocenie Bloomberga wprowadzenie nowego modelu jest dla firmy Boeing jednym z najważniejszych wydarzeń dekady. Koszty projektu i produkcji bywają zaporowe, opóźnienia są częste, a zyski z inwestycji zaczną być widoczne dopiero po latach. Zdaniem eksperta agencji amerykańska firma z łatwością może zatopić w projekcie ponad 15 mld dolarów. Zły projekt może osłabić sprzedaż Dreamlinera i pozostawić dziurę w aktywach spółki, co znacząco wpłynie na jej wyniki giełdowe. Jeśli jednak uda się osiągnąć zamierzone cele sprzedażowe, to na 797 będzie musiał odpowiedzieć Airbus. Według Bloomberga jeśli Boeing zbytnio opóźni decyzję ws. 797, wiele linii lotniczych, m.in. amerykańskie Delta Air Lines czy United Continental Holdings, może zdecydować się na wymianę setek podstarzałych modeli Boeing 757 i 767 na modele z floty Airbusa. Ekspert agencji dodał, że 797 musi też konkurować ceną z ofertą Europejczyków, oferując koszt za samolot oscylujący między 60 mln dol., na ile Airbus wycenia model A321LR, a 100 mln dol. za szerokokadłubowy model Airbus A330-800. Nowy szef Airbusa Guillaume Faury zaznaczył, że jego firma czeka na pierwszy ruch Boeinga, by odkryć własną kontrę strategiczną. Bloomberg wskazał, że obecna cisza może być zapowiedzią ostrego starcia koncernów na targach Paris Air Show w czerwcu. (PAP)

Komentarze

Popularne posty