śmigłowiec medyczny Agusta A109S rozbił się w Portugalii

Śmigłowiec medyczny Agusta A109S wracał do bazy Macedo de Cavaleiros w dystrykcie Braganca w Portugalii z lotu z 76-letnią pacjentką z poważnymi problemami kardiologicznymi do szpitala Santo António w Porto, do którego wystartował o 15:13 z heliportu Masarelos. Lot powrotny, do którego śmigłowiec wystartował o 18:10, odbywał się w trudnych warunkach atmosferycznych. O 18:37 czasu lokalnego śmigłowiec zniknął z ekranów wojskowej kontroli lotów.Poszukiwania zaginionego śmigłowca rozpoczęły się dopiero o 20:35 i trwały kilka godzin. Brało w nich udział ponad 200 osób wykorzystujących 35 pojazdów i śmigłowiec EH-101 Merlin wojsk lotniczych z bazy Montijo (jego udział w poszukiwaniach był ograniczony wobec fatalnej pogody). Ratownicy odnaleźli wrak dopiero po północy, ok. 01:30 w rejonie Serra de Couce w hrabstwie Valongo, na zalesionym zboczu w pobliżu szczytu, na którym zainstalowano kilka anten telekomunikacyjnych. Prawdopodobnie z jedną z nich zderzył się śmigłowiec. Wrak udało się namierzyć dzięki lokalizacji telefonów komórkowych. Okazało się, że dwóch pilotów, lekarz i pielęgniarka zginęli w katastrofie. Pilot to 55-letni João Lima, który w 2011 został wyróżniony nagrodą Hero CM za uratowanie trzech młodych ludzi z wąwozu w Gavião. Drugim pilotem był Luís Rosindo. Lekarz to 50-letni Luis Vega, który przez około 15 lat pracował w szpitalu Santa Maria da Feira, a pielęgniarka to 30-letnia Daniela Silva. Obecnie w Portugalii wyjaśniane są nie tylko przyczyny katastrofy, ale i to dlaczego akcja poszukiwawczo-ratownicza rozpoczęła się z blisko 2-godzinnym opóźnieniem. Według wstępnych ocen powodem był brak koordynacji między służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo lotów w sytuacjach krytycznych. Kontrolerzy z wieży wojsk lotniczych poinformowali o zaginięciu śmigłowca dopiero o 19:36. Z kolei w jego bazie w ogóle nie widziano o starcie do lotu powrotnego. Ostrzeżenie o możliwej katastrofie dotarło do funkcjonariuszy Krajowego Urzędu Ochrony Ludności (ANPC) dopiero o 20:09 dzięki telefonowi od przypadkowego mieszkańca okolic Campo. Rozbity śmigłowiec to Agusta A109S Grand używana przez National Institute of Medical Emergency, obsługiwana przez brytyjskie przedsiębiorstwo Babcock. Babcock zatrudnia w Portugalii 83 osób, głównie pilotów i techników utrzymania ruchu. Przed wczorajszą katastrofą obsługiwali oni 13 statków powietrznych, w tym cztery śmigłowce Agusta A109, stacjonujące w Salemas (siedziba główna Babcocka w Portugalii), Loulé, Macedo de Cavaleiros, Évora i Santa Comba Dão. (Altair)

Komentarze

Popularne posty