Piloci PLL LOT mają zastrzeżenia do sprawności samolotów

 
Piloci linii LOT mają zastrzeżenia do maszyn, którymi latają. Ich zdaniem samoloty nie są w pełni sprawne. Mateusz Morawiecki oraz zarząd PLL LOT mieli jednak zignorować uwagi związku zawodowego pilotów - informuje "Gazeta Wyborcza". Podczas posiedzenia mazowieckiej Rady Dialogu Społecznego piloci mieli informować o swoich uwagach dotyczących sprzętu, szczególnie w kontekście samolotu Bombardier Q400, który niedawno zmuszony był do awaryjnego lądowania na lotnisku Chopina. Właśnie w wyniku awarii. Zapis z relacji pilotów ma zostać przekazany do ABW.Do rzeczy poróżniających pracowników i kierownictwo PLL LOT, a więc kwestii samozatrudnienia i zarobków, dochodzi sprawa bezpieczeństwa. Piloci twierdzą, że z powodu cięcia kosztów, zmuszeni są oni do latania nie w pełni sprawnymi maszynami. Choć na spotkanie z pilotami zaproszono przedstawicieli PLL LOT oraz Mateusza Morawieckiego - ci nie zjawili się. W imieniu premiera obecni byli pracownicy resortu pracy. Przedstawiciele związków zawodowych utrzymują, że ich celem "nie jest uziemienie firmy LOT, ale poprawka warunków pracy, która przełoży się na poprawę jakości jej wykonywania". Źródło: Gazeta Wyborcza

Komentarze

Popularne posty