Amerykański samolot wojskowy KC-130 Hercules rozbił się w Missisipi

Amerykański samolot wojskowy KC-130 Hercules rozbił się w Missisipi. Co najmniej 16 osób nie żyje. Armia USA mówi o "nieszczęśliwym wypadku". Armia USA potwierdziła, że samolot transportowy KC-130 Hercules spadł na pole w zachodniej części hrabstwa Leflore, około 100 kilometrów na północ od stolicy stanu, Jackson. Do katastrofy doszło w poniedziałek wieczorem lokalnego czasu - poinformowało wojsko. Kapitan Sarah Burns, rzeczniczka Korpusu Piechoty Morskiej, stwierdziła jedynie, że "doszło do nieszczęśliwego wypadku". Na zdjęciach, jakie pokazywały amerykańskie telewizje, widać było roztrzaskany na polu samolot, który płonął. Znad wraku unosiły się kłęby dymu. Według straży pożarnej szczątki maszyny rozrzucone są w promieniu ośmiu kilometrów. 16 ofiar Początkowy bilans ofiar przekazany przez wojsko mówił o pięciu ofiarach. Kilka godzin później dyrektor departamentu zarządzania kryzysowego hrabstwa Leflore, Fred Randle, powiedział w rozmowie z Reuterem, że zginęło 16 osób. Lokalna telewizja WSOC-TV w Charlotte podała, powołując się na Federalną Administrację Lotnictwa, że samolot leciał z Cherry Point w Karolinie Północnej, gdzie znajduje się baza Marine Corps. Rzecznik FBI w Jackson Brett Carr powiedział w rozmowie z "New York Times", że na miejsce wysłano agentów federalnych. Wypadek lotniczy "tragedią" nazwał w na swoim profilu na Facebooku gubernator Mississippi Phil Bryant. (TVN24)

Komentarze

Popularne posty