Boeing wystąpił do resortu handlu o zbadanie, czy kanadyjski Bombardier korzysta z subwencji

Boeing wystąpił do resortu handlu o zbadanie, czy kanadyjski Bombardier korzysta z subwencji i nie stosuje nieuczciwych cen przy sprzedaży swych odrzutowców serii C. Ta inicjatywa zwiększa napięcie w stosunkach handlowych USA i Kanady, bo kilka dni wcześniej amerykański resort obłożył cłem średnio o 20 proc. kanadyjskie drewno budowlane pochodzące z lasów należących do państwa, co jest nieuczciwym subwencjonowaniem eksportu. Prezydent Donald Trump najpierw dał do zrozumienia, że rozważa wycofanie się Stanów z traktatu o wolnym handlu z Kanadą i Meksykiem NAFTA, ale po rozmowach telefonicznych z premierem Justinem Trudeau i prezydentem Enrique Peňa Nieto zgodził się renegocjować warunki traktatu zawartego 23 lata temu przez te 3 kraje. Boeing stwierdził w swoim wniosku, że Bombardier chcąc zdobyć kluczowe zamówienie od Delta Air Lines po przegraniu konkurencji w United Airlines zaproponował tej linii swe samoloty po „absurdalnie niskiej" cenie 19,6 mln dolarów, znacznie poniżej kosztów ich produkcji 33,2 mln. „Napędzany zmasowanymi nielegalnymi subsydiami rządowymi tworzącymi podaż Bombardier przystąpił do agresywnej kampanii zarzucenia Stanów swymi samolotami serii C" — stwierdził wnioskodawca. W kwietniu 2016 Bombardier uzyskał od Delty największe dotąd w swej historii zamówienie na 75 odrzutowców CS100 o wartości 5,6 mld dolarów liczonej według ceny katalogowej 71,8 mln. Podobnej wielkości Boeing B737-700 ma cenę katalogową 83,4 mln dolarów, a nowy B737 MAX 7 — 92,2 mln. Rabaty w tej branży wynoszą zwykle 40-50 proc. W skardze na Bombardiera Boeing argumentował, że program CSeries nie doszedłby do skutku bez setek milionów dolarów pomocy rozruchowej od rządów Kanady, prowincji Quebec i W. Brytanii i bez zasilenia go w 2015 r. sumą 2,5 mld dolarów przez władzę Quebecu i największy fundusz emerytalny tej prowincji. Amerykanie zaatakowali przy okazji Airbusa zarzucając mu w ramach długotrwałego sporu na forum WTO korzystanie z podobnych nieuczciwych subwencji rządowych. Bombardier „wyjmuje stronę z podręcznika strategii Airbusa" chcąc wepchnąć się na amerykański rynek zaniżonymi cenami — zarzucił koncern. Rzecznik resortu handlu oświadczył, że wniosek zostanie starannie zbadany, a dalsze wypowiedzi byłyby przedwczesne. Minister handlu Wilbur Ross podjął w ostatnich tygodniach działania, aby chronić amerykańskie hutnictwo stali i aluminium przed zagraniczną konkurencją zlecając śledztwa, które mogą doprowadzić do nałożenia ograniczeń w imporcie. Takie śledztwo może doprowadzić też do oclenia samolotów Bombardiera dla zrównoważenia ceny poniżej kosztów produkcji czy subwencji uznanych za nieuczciwe. Minister gospodarki Quebecu, Dominique Anglade oświadczyła w komunikacie, że jej zad będzie bronić „partnerstwa handlowego zawartego z Bombardierem" wspartego sumą miliarda dolarów na program CSeries. Rząd Kanady odrzucił zarzuty Boeinga i zauważył, że samoloty CSeries mają wielu dostawców w USA, włącznie z silnikami, i zapewniają tysiące miejsc pracy w Stanach. „Rząd Kanady podejmie energiczną obronę wobec tych twierdzeń i stanie po stronie miejsc pracy w sektorze lotniczym po obu stronach granicy" — głosi komunikat. Boeing skierował wniosek o działania antydumpingowe tarze do Komisji Handlu Międzynarodowego ITC, niezależnego organu, który ocenia wszelkie decyzje resortu handlu. Akcje Bombardiera straciły w Toronto 5,45 proc. po informacji o skardze Boeinga. Źródło: rp.pl

Komentarze

Popularne posty