Linie lotnicze z Chin pilnie poszukują załóg lotniczych

Linie lotnicze z ChRL cierpią na chroniczny brak załóg lotniczych. Remedium ma być zatrudnienie pilotów z innych krajów. Według szacunków władz lotniczych ChRL (CAAC), w ciągu następnych 5 lat linie lotnicze z tego kraju będą potrzebowały 2800-3000 pilotów samolotów komunikacyjnych rocznie. Natomiast 12 szkół lotniczych działających na terenie ChRL jest w stanie wyszkolić łącznie średnio 1200 pilotów rocznie. Prognoza Boeinga zakłada z kolei, że flota przewoźników lotniczych z ChRL w ciągu następnych 20 lat zwiększy się do 7120 dużych samolotów komunikacyjnych, co wymagać będzie zatrudnienia ok. 100 tys. pilotów. W związku z tym linie lotnicze Państwa Środka starają się przyciągnąć pilotów-obcokrajowców, kusząc ich wysokimi płacami, świadczeniami i dodatkami. To jedyny sposób, aby wypełnić lukę na rynku, jaka powstała przez utworzenie wielu nowych towarzystw w ciągu ostatnich 5 lat i złagodzenia przepisów dotyczących lotnictwa cywilnego – mówi przedstawiciel CAAC Lu Shen. 10 lat temu rząd w Pekinie nie zezwalał na zatrudnianie zagranicznych pilotów liniowych, ponieważ kontrolował całe lotnictwo cywilne. W 2005 umożliwiono wejście na ten rynek inwestorom prywatnym, a 2 lata później pozwolono pracować w chińskich liniach lotnikom z innych państw. Pierwszym towarzystwem, które zatrudniły obcokrajowców (Koreańczyków) były niskokosztowe Spring Airlines z Szanghaju. Teraz ChRL jest Mekką pilotów liniowych z Australii, Ameryki Pd. Republiki Korei, Singapuru i USA. Jest ich łącznie 1200, w tym najwięcej – 150 – z pobliskiej Republiki Korei. Zwykle są oni zatrudniani na 3-letnie kontrakty, z możliwością przedłużenia. Rzecznik OK Airways Chen Lu podkreśla, że ich płace są wyższe niż uposażenia Chińczyków, co zmniejsza zyski przewoźników. Z kolei Sun Wei z Chengdu Airlines zwraca uwagę, że zatrudnianie obcokrajowców nie jest długofalowym rozwiązaniem problemu braku pilotów. Jednym ze środków zaradczych byłoby zwiększenie ilości szkół lotniczych na terenie ChRL, jednak wiele rodzimych towarzystw rozwija się bardzo szybko i nie ma czasu na samodzielne szkolenie nowych członków personelu lotniczego. W związku z tym wysyła ich do ośrodków w Australii, Europie i USA, po uprzednim ukończeniu w kraju kursu specjalistycznego jęz. angielskiego. Innym sposobem byłoby wydłużenie wieku emerytalnego pilotów liniowych, który obecnie wynosi 60 lat. Na razie jednak CAAC nie planuje takiego rozwiązania. Źródło: Altair

Komentarze

Popularne posty