Airbus A380 pokonał ponad 27 tys. km z 33-centymetrową lampą serwisową

Źródło zdjęć: © GETTY | AaronP/Bauer-Griffin

Jak podają media, samolot Qantas Airbus A380 pokonał ponad 27 tys. km z 33-centymetrową lampą serwisową pozostawioną w skrzydle po naprawie wykonanej na lotnisku w Sydney. To drugi podobny incydent na tych maszynach w ostatnich latach.Do niecodziennej sytuacji doszło podczas obsługi technicznej Airbusa A380 linii Qantas po rutynowej naprawie układu klimatyzacji na lotnisku w Sydney 7 stycznia 2026 r. Wszystko wskazuje na to, że inżynierowie podczas prac korzystali z lampy roboczej marki Makita, którą następnie przypadkowo zamknęli wewnątrz skrzydła, zapominając ją wyjąć po zakończeniu sprawdzania układu. Samolot o nr rejestracyjnym VH-OQK otrzymał zgodę na lot i zrealizował dwie długodystansowe trasy pasażerskie – z Sydney do Dallas-Fort Worth i z powrotem – zanim 9 stycznia lampa została wykryta w skrzydle i usunięta. W sumie maszyna przeleciała ponad 27 tys. km, mając w skrzydle obcy przedmiot pozostawiony po pracach serwisowych. Z raportu Australijskiego Biura Bezpieczeństwa Transportu (ATSB) wynika, że przyczyną incydentu był błąd w procedurach kontroli wyposażenia i zarządzania narzędziami. Trzy kolejne kontrole bezpieczeństwa przed dopuszczeniem maszyny do lotu nie wykryły obecności pozostawionej lampy w panelu inspekcyjnym skrzydła.ATSB zwróciło też uwagę na lukę w oprogramowaniu stosowanym przez Qantas do nadzoru nad narzędziami. System nie posiadał funkcji automatycznego informowania o braku zwrotu narzędzia wypożyczonego do serwisowania konkretnego samolotu przed jego zatwierdzeniem do realizacji kolejnego lotu. Jak podkreślił komisarz ATSB Angus Mitchell, nawet zaawansowane procedury mogą okazać się zawodne, kiedy w grę wchodzi czynnik ludzki i presja operacyjna. "Systemy ewidencji narzędzi muszą przewidywać możliwość błędów człowieka, oferując zabezpieczenia, które pozwolą wykryć i skorygować pomyłki" – przyznał Mitchell.Niewykrycie lampy nie spowodowało uszkodzeń skrzydła ani systemów technicznych. Jednak przedmioty pozostawione w konstrukcji samolotu mogą stanowić poważne zagrożenie. Jak podają media, w 2023 r. w Qantas A380 odnotowano już podobny incydent – nylonowy pręt długości 1,25 m pozostawiono we wlocie silnika podczas prac serwisowych. Jego obecność wykryto dopiero po zrealizowaniu 34 kolejnych lotów. (tech.wp.pl)

Komentarze