Najpóźniej w 2029 roku w Siłach Zbrojnych RP powinny pojawić się nowe śmigłowce ratownicze


Czy polski pilot myśliwca, po katapultowaniu, będzie mógł zostać podjęty przez śmigłowiec ratowniczy? Dzisiaj jeszcze tak, ale po 2030 roku nie wiadomo – mówi Defence24 ppłk pil. rez. Mariusz Tracz-Sala, były Szef Wydziału Ratownictwa Lotniczego i Morskiego w Dowództwie Operacyjnym Rodzajów Sił Zbrojnych, uznawany dziś za jeden z największych autorytetów w zakresie ratownictwa lotniczego w kraju, ekspert ratownictwa lotniczego Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Najpóźniej w 2029 roku w Siłach Zbrojnych RP powinny pojawić się nowe śmigłowce ratownicze, które zastąpią Sokoły oraz Anakondy (W-3 WA SAR i W-3 WA RM), nie wspominając o resztkach porosyjskiej floty śmigłowców ratowniczych Mi-8 RL/SAR i Mi-14PŁ/R. Potrzeba pozyskania ich następców jest oczywista, ale temat ten rzadko pojawia się w publicznych rozważaniach o potrzebach zakupowych Sił Powietrznych czy szerzej – Sił Zbrojnych RP.Tymczasem w Polsce Służba Poszukiwania i Ratownictwa Lotniczego, zwana służbą ASAR (ang. Aeronautical Search and Rescue), oparta jest głównie na wojskowych śmigłowcach (zgodnie z ustawą Prawo lotnicze). Załogi Lotniczych Zespołów Poszukiwawczo-Ratowniczych (LZPR) biorą udział w zabezpieczeniu działań poszukiwawczo-ratowniczych dla wojska i lotnictwa cywilnego, zabezpieczaniu pokazów lotniczych, ćwiczeń poligonowych oraz innych zadań. Bardzo rzadko wspomina się o tym, że LZPR zabezpieczają operacje lotnicze o statusie HEAD (krajowych i zagranicznych) w FIR Warszawa (szczególnie odpowiedzialne zabezpieczenie Prezydenta RP, Premiera RP, Marszałka Sejmu RP i Marszałka Senatu RP).

Wojskowe śmigłowce ratownicze nie tylko odgrywają więc ważną rolę w systemie typowo wojskowym, ale ratują ludzkie życie na co dzień, przewożąc w wielu przypadkach rannych (operacje MEDEVAC) czy chorych w sytuacji, gdy ze względów technicznych lub medycznych poprosi o to Centrum Operacyjne Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (np. w ramach zabezpieczenia Mobilnych Zespołów ECMO w czasie walki z COVID-19). LZPR biorą również udział w Akcji Serce związanej z transplantologią na terenie kraju, podobnie jak śmigłowce Lotnictwa Policji. Ponadto istnieje możliwość zadysponowania LZPR do realizacji zadań w sytuacji kryzysowej czy klęsk żywiołowych (takich jak powodzie czy pożary).

Warto pamiętać o tym, że wojskowe wiropłaty są jedynymi w kraju, które wypełniają rolę statków powietrznych ratownictwa morskiego dla zabezpieczenia Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa (zgodnie z Planem Operacyjnym SAR).

W 2026 r. ratownictwo wojskowe rozlokowane jest w sześciu punktach stałego dyżurowania:

  • w Darłowie LZPR nr 6 wydzielany z Grupy Działań Lotniczych Darłowo 44. Bazy Lotnictwa Morskiego w Cewicach, dysponujący W-3 WA RM (Anakonda, morska wersja W-3 Sokół) i jednym Mi-14PŁ/R (w tym roku kończy służbę), które zabezpieczają północno-zachodnią część Polski i wody Morza Bałtyckiego;
  • w Gdyni LZPR nr 5 wydzielany z 43. Bazy Lotnictwa Morskiego w Babich Dołach, dysponujący sześcioma śmigłowcami W-3 WA RM, które zabezpieczają północną część Polski i wody Morza Bałtyckiego;
  • w Powidzu LZPR nr 1 wydzielany z 1. Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej posiadającej W-3 WA SAR, które zabezpieczają zachodnią Polskę;
  • w Mińsku Mazowieckim LZPR nr 2 wydzielany z 2. Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej posiadającej W-3 WA SAR, które zabezpieczają centralną i północno-wschodnią Polskę;
  • w Krakowie LZPR nr 3 wydzielany z 3. Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej posiadającej śmigłowce Mi-8RL/SAR (w tym jeden o numerze 627 zakończył służbę w lutym 2026 r.), które zabezpieczają południową część Polski (z ograniczeniami dostępowymi terenu górzystego ze względu na niewystarczający zapas mocy do wykonania zawisu).
  • w Leźnicy Wielkiej LZPR nr 6 wydzielany z 1. dywizjonu lotniczego został wyłączony z dyżurowania z powodu trudności z utrzymaniem dostępności do dyżurowania śmigłowców Mi-8 i Mi-17.

    Doraźnie mogą być włączane do dyżurów:

    • w Powidzu LZPR nr 8 wydzielany z Lotniczej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej z 33. Bazy Lotnictwa Transportowego, dysponujący śmigłowcami W-3 WA SAR;
    • w Tomaszowie Mazowieckim LZPR nr 9 wydzielany przez Powietrzną Jednostkę Ewakuacji Medycznej, dysponującą śmigłowcami W-3 AE i Mi-17 AE ze szczególnym uwzględnieniem misji MEDEVAC.

    Łącznie w wojskowym systemie ratowniczym znajduje się więc 12 szt. śmigłowców W-3WA SAR, 8 szt. W-3WARM Anakonda, 3 szt. Mi-8 RL/SAR, 2 szt. W-3 AE, 2 szt. Mi-17 AE i prawdopodobnie ostatni dożywający swoich dni Mi-14 PŁ/R.

    Nie uwzględniając sił, które wydzielane były z 1. dywizjonu lotniczego, to 28 śmigłowców. Dla stanu ilościowego to nie najgorzej, ale co do ich utrzymania w zdatności do lotu, to dziś lepiej nie mówić, bo trudno zabezpieczyć nimi dyżury ratownicze jako śmigłowce dyżurne w gotowości nr 2 (a Instrukcja Wojskowego Ratownictwa Lotniczego i Morskiego zobowiązuje MON do utrzymania drugiego śmigłowca w MSD w gotowości nr 3). Z tego wynika, że do zabezpieczenia dyżurów służby ASAR potrzebujemy w Polsce 10 śmigłowców dziennie

    Obecnie często dochodzi do zawieszania dyżuru ze względu na brak sprawnych śmigłowców, co jest niedopuszczalne. Przykładem może być powódź 2024 r., kiedy nie zadysponowano ani jednego śmigłowca ratowniczego dedykowanego do tego typu zadań z dyżuru, a jedyny Sokół z LGPR z 33. BLTr dotarł po dwóch dniach od zadysponowania sił przez Wojewodę.

    Teoretycznie zadania poszukiwawczo-ratownicze mogą realizować także cztery zakupione niedawno śmigłowce AW101. Maszyny te zostały zakupione jako śmigłowce wielozadaniowe (CSAR/ZOP), ale przede wszystkim to śmigłowce do zwalczania okrętów podwodnych. Jako że są to jedyne maszyny tej klasy w Siłach Zbrojnych RP, to możliwość ich wykorzystania w charakterze śmigłowca do poszukiwania i ratownictwa (ASAR/SAR) dzisiaj prawie nie istnieje. Sytuacja geopolityczna i potrzeby z obszaru ZOP są obecnie determinantem ich wykorzystania” – mówi nam ppłk Tracz-Sala. Źródło: defence24.pl

     

 

 

Komentarze