Boeing 737-800 linii Corendon Airlines miał pękniętą oponę podczas lądowania

Foto: Türkiye Newspaper
 
Kolejny incydent z udziałem Boeinga 737-800 linii Corendon Airlines miał miejsce na lotnisku w Gazipasie w Turcji i to tuż po zdarzeniu w Senegalu. Co się stało? Otóż w samolocie, który przyleciał z Kolonii… pękła opona podczas lądowania. Z tego powodu ewakuowano 190 pasażerów oraz sześciu członków załogi. Na szczęście nikomu się nic nie stało, ale uszkodzenie opony nie tylko wymusiło konieczność tymczasowego zamknięcia lotniska, ale również spowodowało przekierowanie ruchu lotniczego do pobliskiego Antalyi. Co jednak równie ważne – dochodzenie ujawniło, że uszkodzenie dotknęło także podwozie nosowe samolotu. Mimo że Corendon Airlines zaprzeczył doniesieniom tureckich mediów, to Ministerstwo Transportu i Infrastruktury Turcji potwierdziło wystąpienie uszkodzeń.Warto jednak odnotować fakt, że to zdarzenie było drugim incydentem na tureckim lotnisku w ciągu zaledwie dwóch dni. A to całkowicie skłania do głębszej refleksji nad procedurami bezpieczeństwa oraz stanem technicznym samolotów tego producenta. Źródło: Obserwator logistyczny

Komentarze