Władze KLM postanowiły reaktywować do latania dwa z uziemionych Boeingów 747 - informuje holenderski "Luchtvaartnieuws". Królewskie narodowe linie lotnicze, współpracując z firmą Philips, uruchomiły powietrzny most z Chinami.
Od 13 kwietnia przez kolejnych nawet osiem, a przynajmniej sześć tygodni, pięć razy w ciągu siedmiu dni wzbiją się w powietrze maszyny przeznaczone do transportu ładunków pilnej potrzeby, pozwalających na skuteczniejszą walkę z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2.
Dwukrotnie w tygodniu dwa B747-400 Combi odlecą po sprzęt medyczny do Pekinu, a trzykrotnie do Szanghaju. W sumie tygodniowo zdolność przewozowa osiągnie poziom 250 ton.
Rejsy modeli B747-400 Combi będą uzupełnieniem istniejących lotów samolotami Boeing 777 i 787 Dreamliners, które aktualnie również przewożą wyłącznie ładunek na pokładzie. Wypełnione towarami frachtowce Boeing 747-400 Combi będą również obsługiwać loty do Stanów Zjednoczonych, Afryki i Ameryki Południowej.
- Myślę, że niezwykle ważne jest, aby KLM wniosło wartości do holenderskiego społeczeństwa, szczególnie w czasach kryzysu, poprzez elastyczność, kreatywność i współpracę z innymi stronami. Inicjatywa Philipsa, polegająca na współpracy z KLM w celu znalezienia rozwiązania umożliwiającego transport między Europą a Chinami w zakresie niezbędnych środków medycznych, jest w pełni zgodna. To, że udało nam się tak szybko zainicjować inicjatywę z profesjonalnymi i zaangażowanymi pracownikami z obu firm, jest dla mnie powodem do dumy - wyznał dyrektor generalny KLM Pieter Elbers. (Rynek Lotniczy)

Komentarze
Prześlij komentarz