LOT do połowy tego roku chcą podpisać umowę z liniami Alaska Airlines

Polskie Linie Lotnicze LOT do połowy tego roku chcą podpisać umowę interline z północnoamerykańskim przewoźnikiem, liniami Alaska Airlines. Dzięki porozumieniu, pasażerowie podróżujący LOT-em do USA, będą mogli korzystać z dalszych połączeń w obrębie Stanów Zjednoczonych, a w siatce połączeń znajdą się miejsca dotychczas zupełnie poza zasięgiem narodowego przewoźnika, jak choćby Hawaje czy Alaska. Umowa interline z Alaska Airlines Obecnie PLL LOT mają w swojej ofercie połączenia do kilku największych miast Ameryki: Chicago, Nowego Jorku czy Los Angeles. Umowa z Alaska Airlines może okazać się bardzo korzystna dla obsługi pasażera, podróżującego dalej niż do największych miast Stanów Zjednoczonych. – Umowa interline LOT-u i Alaska Airlines będzie oznaczała, że pasażerowie podróżujący rejsami PLL LOT do różnych miejsc w USA – w tym do Newark i Los Angeles, gdzie obecność Alaska Airlines jest bardzo silna – będą mogli korzystać z dalszych połączeń tych linii w obrębie Stanów Zjednoczonych – tłumaczy w rozmowie z Rynkiem Lotniczym Adrian Kubicki, rzecznik PLL LOT. Nie jest jednak wykluczone, że umowa interline będzie również obejmowała kierunki takie jak Ameryka Środkowa czy Kanada, na których Alaska Airlines także oferuje swoje połączenia. Jak dodaje Adrian Kubicki, dzięki porozumieniu, dostępne staną się kierunki atrakcyjne, których dotychczas nie było w siatce połączeń, takie jak Hawaje czy właśnie Alaska. – LOT z racji operacyjnych nie może latać w te okolice samodzielnie, ale mamy tu silnego partnera – mówi Kubicki. Alaska Airlines to amerykańskie linie lotnicze, operujące głównie na średnich trasach w obrębie krajów Ameryki Północnej: Stanów Zjednoczonych, Kanady i Meksyku. Przewoźnik posiada w swojej flocie wyłącznie samoloty wąskokadłubowe, nadające się do przewozu pasażerskiego pomiędzy stanami USA i na razie nie zamierza rozglądać się za samolotami dalekiego zasięgu – poinformował przedstawiciel alaskańskich linii lotniczych podczas spotkania z dziennikarzami. Dlaczego polski przewoźnik zdecydował się na współpracę z alaskańskimi liniami lotniczymi? Adrian Kubicki tłumaczy, że północnoamerykańskie linie lotnicze są „najbardziej skłonne do współpracy, młode i niezwiązane z żadnymi umowami typu joint venture, co ma oznaczać, że ustalanie warunków współpracy przebiega łatwiej i szybciej niż z innymi przewoźnikami. – Nie zmienia to faktu, że nie ma mowy o żadnej ekskluzywności – nadal obowiązuje bardzo znaczący code-share między LOT-em a United Airlines w sprawie rejsów z Chicago – zaznacza rzecznik LOT-u. (Rynek Lotniczy)

Komentarze