![]() |
|
Red Bull Air Race 2016 - Lausitz (fot. Andreas
Schaad/Red Bull Content Pool)
|
W miniony weekend (3-4 września) w Lausitz, 60 km od polskiej granicy, odbył się szósty przystanek Mistrzostw Świata najszybszego sportu motorowego, czyli Red Bull Air Race. W klasie Challenger wystąpił nasz reprezentant, który ma podwójny powód do dumy. W jeden weekend, Łukasz Czepiela dwukrotnie stanął na podium zawodów dla utalentowanych pilotów pretendujących do klasy mistrzowskiej. Tym samym praktycznie już zapewnił sobie występ w finale w Las Vegas. W głównym wyścigu, wśród 14 pilotów elity, nad Lausitzring najlepszy był Australijczyk Matt Hall.
![]() |
| Łukasz Czepiela |
W klasie Challenger, przeznaczonej dla zawodników, którzy w przyszłości mają szansę stanąć w szranki z najszybszymi wyścigowymi pilotami na świecie startuje łącznie ośmiu zawodników, ale podczas każdego przystanku ściga się ze sobą szóstka z nich. Do finału w Las Vegas awansuje sześciu najlepszych. Będą się liczyć trzy najlepsze rezultaty, a Łukasz już trzykrotnie stawał na podium. Wywalczył trzecie miejsce w Chiba w Japonii, a w sobotę w Lausitz był trzeci w wyścigu rozgrywanym za odwołany z powodu złych warunków pogodowych w Budapeszcie. Za to w niedzielę zajął, najlepszą w karierze, drugą lokatę. W rundzie Final 4 na torze EuroSpeedway Lausitz Australijczyk Matt Hall osiągnął imponujący czas 53,642 sekundy, jednak ostateczny wynik rywalizacji zależał od ostatniego przelotu w wykonaniu Matthiasa Dolderera. Choć niemiecki pilot dał z siebie dosłownie wszystko, a gorący doping rodzimej publiczności niemal zagłuszył ryk silników samolotów, czas 54,417 zapewnił mu dopiero drugą pozycję. Ale to nie koniec emocjonującego pojedynku tych pilotów, ponieważ Dolderer i Hall zajmują obecnie odpowiednio pierwszą i drugą pozycję w klasyfikacji generalnej Mistrzostw Świata. Na ostatnim stopniu podium uplasował się Kanadyjczyk Pete McLeod, dla którego było to pierwsze podium w tym sezonie. Hall i Dolderer wylądowali na podium w takiej konfiguracji już po raz drugi z rzędu i Australijczyk konsekwentnie kurczy przewagę, jaką utrzymuje jego niemiecki rywal już od kwietnia. Wynik niedzielnych zawodów zapewnił Hallowi, który sezon 2015 ukończył na drugim miejscu, awans na drugą pozycję w rankingu tuż przed mistrzem świata z 2008 roku Hannesem Archem. Żaden z pilotów nie jest w stanie wyprzedzić Dolderera w ramach tylko jednego wyścigu, jednak do końca sezonu pozostały dwa przystanki. Kolejna odsłona dramatycznej rywalizacji po raz pierwszy w historii serii odbędzie się na torze Indianapolis Motor Speedway, a finał sezonu rozegra się w Las Vegas.Źródło: Red Bull Air Race


Komentarze
Prześlij komentarz