Pierwszy samolot M-346 Master dla Polski jest już gotowy

W fabryce Leonardo-Finmeccanica zakończyła się produkcja pierwszego samolotu M-346 Master przeznaczonego dla polskiej armii. Wczoraj we włoskim Venegono-Superiore odbyła się oficjalna prezentacja tego szkolnego odrzutowca, w obecności wiceministra obrony Bartosza Kownackiego. Wkrótce maszyna trafi do bazy lotniczej w Dęblinie. M-346 Master to samolot szkolno-treningowy przygotowujący żołnierzy do pilotowania najnowocześniejszych maszyn odrzutowych, czyli w przypadku Polski – F-16. 
Mastery zastąpią w wojskowym szkoleniu wysłużone TS-11 Iskry. Filippo Bagnato, dyrektor zarządzający włoskiego koncernu, wyraził podobną opinię. Przypomniał, że współpraca obu państw nie dotyczy tylko produkcji samolotów, ale też szkolenia. 
– Polscy piloci szkolą się właśnie teraz we Włoszech, mają już za sobą 60 godzin lotów na samolotach Master – podkreślił. Poniedziałkowa uroczystość oficjalnie zakończyła produkcję tej szkoleniowej maszyny. Teraz czeka ją jeszcze certyfikacja, podczas której zostaną sprawdzone poszczególne elementy jej konstrukcji. W tym te, które zostały zamontowane w samolocie specjalnie na potrzeby polskich sił zbrojnych, między innymi spadochron hamujący oraz tzw. zasłonka ślepego pilotażu. Dzięki temu elementowi kabina samolotu będzie się sama zasłaniała, co ma imitować nagłą zmianę i złe warunki pogodowe. Włosi zaprezentowali wczoraj także symulator CBT (Computer Base Training), na którym trenują piloci latający Masterami. – Jest to pierwszy element ich szkolenia – wyjaśnia Diego Donatti z fabryki Leonardo-Finmeccanica. To właśnie na tej maszynie lotnicy uczą się poszczególnych funkcji samolotu oraz nabywają „pamięci mięśniowej”, która ma im umożliwiać odruchowe wykonywanie poszczególnych czynności podczas lotu. Istotne jest również to, że do tego elementu treningu nie potrzeba stałej obecności instruktora. Polecenia wydaje bowiem trenującym system zainstalowany na symulatorze. – System przez cały czas monitoruje też działania kandydatów na pilotów Masterów. Dzięki temu widzą oni, jakie robią postępy, a system dostosowuje poziom szkolenia do ich umiejętności – zaznacza Donatti. Jeśli jakaś czynność nie jest wykonywana przez kandydata precyzyjnie, system to wyłapuje i każe powtarzać ją aż do skutku. Natomiast jeśli dany element osoba ma już opanowany, przechodzi do kolejnego etapu szkolenia. Dopiero po zaliczeniu 200-240 godzin treningu, bo tyle zazwyczaj zajmuje kursantom opanowanie podstawowych umiejętności, rozpoczyna się szkolenie na symulatorach FMS (Full Mission Simulator). Jednak wcześniejszy trening na CBT znacznie skraca nie tylko czas, jaki muszą poświęcić na ten etap szkolenia, ale też zmniejsza koszty całego kursu. Do lotów na nowych maszynach przygotowują się też sami lotnicy. 16 polskich pilotów oraz 70 specjalistów służby inżynieryjno-lotniczej z sił powietrznych odbywa właśnie we Włoszech szkolenie AJT (Advanced Jet Trainer). Po jego ukończeniu zostaną instruktorami pilotażu na M-346. Przetarg na zakup samolotów szkoleniowych M-346 Master został ogłoszony trzy lata temu. W 2014 roku konkurs na dostawę ośmiu jednostek wygrał włoski koncern Leonardo-Finmeccanica (wcześniej Alenia Aermacchi i Finmeccanica Aircraft Division). W ramach umowy opiewającej na 1,2 miliarda złotych armia kupiła także naziemną infrastrukturę techniczną, pakiet logistyczny oraz kompleksowy system szkolenia. Źródło: polska-zbrojna.pl

Komentarze