1 sierpnia, chwilę po starcie z
lotniska Biggin Hill w Kent w Anglii, doszło do wypadku zabytkowego myśliwca z
czasów II Wojny Światowej Spitfire MK912. W samolocie doszło do awarii silnika
i musiał on lądować awaryjnie. W wyniku tego zdarzenia konstrukcja została
zniszczona, ale pilot Dan Geiffith nie odniósł większych obrażeń.
Straż pożarna została
powiadomiona o zdarzeniu o 13.39 czasu lokalnego. Firma Biggin Hill Heritage
Hangar Ltd, do której należał samolot, oświadczyła: "W godzinach
popołudniowych Spitfire MK912 zaraz po starcie stracił moc silnika i pilot był
zmuszony lądować awaryjnie. W jego wyniku statek powietrzny został poważnie
uszkodzony, ale pilot jedynie z niewielkimi obrażeniami został odwieziony do
szpitala".Przyczyny wypadku wyjaśnia brytyjskie Biuro Badania Wypadków
Lotniczych (AAIB). Przypomnijmy, iż jest to drugi wypadek samolotu tego typu w
Anglii w ostatnim czasie. 18 lipca, na lotnisku w Peterborough, w hrabstwie
Cambridgeshire, doszło do awaryjnego lądowania repliki Spitfire, której nie
otworzyło się podwozie. W tym przypadku jednak samolot został tylko lekko
uszkodzony. Źródło: telegraph.co.uk

Komentarze
Prześlij komentarz