Awaria rządowego samolotu na lotnisku wojskowym w Warszawie

 
Awaria rządowego samolotu na Lotnisku wojskowym Chopina w Warszawie. Na pokładzie było około 20 osób, między innymi znajdowali się m.in. marszałek Sejmu Radosław Sikorski, Wanda Nowicka, Jerzy Wenderlich, Marek Kuchciński i Elżbieta Radziszewska. - Sytuacja wyglądała bardzo groźnie - powiedział Wenderlich na antenie TVN24. Wyczarterowany rządowy Embraer 175 z politykami na pokładzie miał kłopoty przy starcie. Po rozpoczęciu procedury startowej pilot wykrył usterkę nawigacji i gwałtownie hamował. Postawę pilota chwalili na antenie TVP Info eksperci. W podobnym tonie wypowiadali się także politycy znajdujący się na pokładzie. Rozpędzony samolot nie wzbił się w powietrze, pilot opanował maszynę. Po gwałtownym starcie nastąpiło gwałtowne lądowanie. Delegacja Sejmu w związku z awarią odwołała swoją wizytę w Czechach. Tuż po awarii zarządzono przegląd maszyny i okazało się, że naprawa potrwa na tyle długo, że uniemożliwi wylot. Ponieważ na miejscu nie było też innego samolotu, wizytę w Czechach odwołano.
Zatrzymanie samolotu przed tym, jak oderwie się od ziemi to manewr, który piloci wielokrotnie ćwiczą i jest to dla nich czynność prawie rutynowa. W tym przypadku, przed oderwaniem, zatrzymanie samolotu nie stanowi żadnego poważnego zagrożenia. Nic się takiego nie stało - powiedział reporterowi RMF FM doświadczony pilot kapitan Jan Czyżewski. Źródło: Onet.pl/RMF24

Komentarze