LOT pracuje nad nową siatką połączeń od 2016 roku

Udana restrukturyzacja LOT-u i ustabilizowanie sytuacji w spółce to nie koniec wyzwań dla zarządu przewoźnika. Od początku przyszłego roku linia będzie już mogła uruchamiać nowe trasy, a Ministerstwo Skarbu Państwa oczekuje aktywności na poziomie kilkunastu nowych połączeń rocznie. 
Spółka cały czas szuka kapitału na dalszy rozwój. Chce go pozyskać od inwestora lub z giełdy. Spółka przy odpowiedniej determinacji potrafiła się na tyle naprawić, żeby zarabiać. Dlatego możemy mówić o stabilnej sytuacji w samej firmie. Natomiast to nie zwalnia ani spółki, ani ministra z szukania dalszego impulsu do rozwoju. Zarówno w spółce, jak i w ministerstwie pracują zespoły, które prowadzą proces restrukturyzacji, jednocześnie działa zespół, który myśli o dalszym rozwoju LOT-u – wyjaśnia Rafał Baniak, wiceminister skarbu państwa.
Ubiegły rok był pierwszym od siedmiu lat, kiedy LOT osiągnął zysk z działalności podstawowej. Przewoźnik zyskał 99,4 mln zł. Było to o niemal 30 mln zł więcej, niż zakładał plan restrukturyzacji złożony do Komisji Europejskiej. W tym roku LOT chce wypracować zysk z działalności podstawowej na poziomie 126 mln zł. Prawdziwym testem dla LOT-u będzie jednak przyszły rok. Od stycznia linia będzie mogła bowiem uruchamiać nowe połączenia lotnicze. Obecnie nie może tego robić, gdyż takie ograniczenie nałożyła Komisja Europejska w zamian za zgodę na udzielenie pomocy publicznej (w wysokości 527 mln zł). Teraz LOT musi dogonić konkurentów. Dzięki rozwojowi przewoźnika znaczenie lotniska w Warszawie na lotniczej mapie Europy może wzrosnąć. Na rozwój spółki potrzebny jest jednak ogromny kapitał, jak przyznaje Baniak, setki milionów złotych. Zapewnia jednak, że cały czas trwają poszukiwania możliwości sfinansowania rozwoju LOT-u. Najbardziej prawdopodobne drogi to pozyskanie inwestora lub wprowadzenie linii na giełdę. Źródło: newseria.pl

Komentarze