Brytyjski
urząd badania katastrof lotniczych AAIB polecił Airbusowi, by zwrócił uwagę
użytkownikom samolotów z rodziny A320, by dodatkowo sprawdzali te samoloty po
niedawnym incydencie z osłonami silników. Urząd poinformował w raporcie, że
dwie osłony silników A319 nie zostały zamknięte po bieżącym przeglądzie maszyny
na płycie lotniska i nikt tego nie zauważył przed startem. Samolot lecący do
Oslo zawrócił i awaryjnie na lotnisku Heathrow, 75 pasażerów i 5 członków
załogi opuściło bez szwanku samolot awaryjnymi rękawami. AAIB stwierdził w
raporcie, że osłony obu silników A319 odpadły podczas startu, dziurawiąc
przewód paliwa prawego silnika, uszkodziły konstrukcję i inne systemy. To z
kolei doprowadziło do pożaru prawego silnika podczas podchodzenia do lądowania.
Silnik IAE V2500 produkcji konsorcjum Int'l Aero Engines został mocno
uszkodzony przez ogień, ale lewy pracował normalnie. Zamknięcie zacisków osłon
wymaga zwykle od mechanika położenia się na ziemi, aby się do nich dostać. Bez
mocnego nachylenia się nie widać, czy zostały zamknięte. Po przeprowadzeniu
postępowania wyjaśniającego AAIB zwrócił się oficjalnie do Airbusa, aby zwrócił
uwagę użytkownikom samolotów z rodziny A320, by sprawdzali przed startem, czy osłony
turbiny silnika są dobrze zamknięte. Można to stwierdzić po pozycji zatrzasków.
Airbus odpowiedział, że popiera postępowanie przeprowadzone przez ten urząd i
spełni jego zalecenia. British Airways, mająca własną ekipę techników do
serwisowania silników, zapowiedziała to samo. AAIB podał, że przed incydentem z
samolotem BA z końca maja naliczono do lipca 2012 roku 32 przypadki odłączenia
się osłon turbiny, z czego 80 proc. przypadków nastąpiło podczas startu.
(rp.pl)

Komentarze
Prześlij komentarz